Właścicielowa historia (…a raczej jej mała kropelka) i ostatnia z nią rozprawa

Wspaniały Pan W. posiadał nieruchomości i ruchome przyjemności, lecz nie podołał brakowi posiadania (możliwości kierowania) Pani(ą) Ix.
Pani Ix nie dała się przekupić, ani kupić.
Pani Ix była piękna, choć nie ‘typowo modelkowa’, co w przypływie złości spostrzegł Pan W.
Pani Ix była również mądra. Emanowała uśmiechem i radością. Uwodziła całą sobą, ot tak – zwyczajnie, niewinnie, czemu Pan W. dał się zwieść.
Później nazwawszy to dobitnie popadał w rutynę.

- Mam kasę i mogę paczkę cukierków
I Ciebie też mogę mieć!
- !!! N-I-E !!!

Dogadzał, ulepszał, aby tylko nie był sam.
Niespodzianki i książki „dla przyjaciół”. Luksus na wymiar, (bez gwarancji) dla księżniczek. Egzotyczne owoce w środku mroźnej zimy- na zdrowie. Kwiaty w deszczowy poranek- na uśmiech.
Od czasu do czasu dawał trochę gniewu, irytacji i natarczywej kawy – mały-wielki chłopiec.
Pan Posiadacz z portfelem poukładanych banknotów.
Pan W. – ofiara mamony; męskiej dumy bronił wyprawami z pannami.

- Udawać, że Cię nie widzę mogę tylko, kiedy mam otwarte oczy
Szaleństwo z miłości
mimo wszystko
na zawsze, do końca.

Dzisiaj niezapomniany Pan W. z podróżami w pojedynkę, z psem na zawołanie i czystym samochodem na rozkazanie. Wielbiciel goryli zajada smutek indyjskim jedzeniem.
Pani Ix też się dzisiaj uśmiecha – jeszcze piękniej, bez niego.

Ta historia, jak miłość nie ma końca.
Na szczęście.

Tagged with:
 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>